piątek, 9 stycznia 2009

Kiss Of Death

Fuck. Odzywa się gitara Phila Campbella. Najpierw słyszymy potężniejący z sekundy na sekundę jazgotliwy pisk, potem uderza w nas mięsisty riff, w którym można dosłuchać się echa takich klasyków jak 'Ace Of Spades' czy 'Burner'. Świetne zwrotki, bujający refren i jazgotliwa solówka, a po niej genialne w swej prostocie wersy: 'What we do, is break the law/We tasted in blood and we want more/For we are murder, we like it fine/No quarter, we draw the line/And you so gracious, lost in time/To busy killing, to see the crime'.

Ot, twórczość Motorhead w pigułce. Otwieracz niemalże tak porywający, jak 'Terminal Show' z 'Inferno' (2004). 'Nobody cares if you're in or you're ou/We're gonna give you a smack in the mouth'. Słychać, że jako tekściarz i wokalista Lemmy jest w wyśmienitej formie. 'Sucker' zwiastuje ognistą jazdę!

Zaczęliśmy petardą. Pora więc na boogie! 'One Night Stand' to gitarowa potańcówka, w której Lemmy wyznaje, że kocha amerykańskie dziewczyny. W 'Devil I Know' powracamy do bardziej metalowego oblicza rock n' rolla w wydaniu Motorhead. Riffy, zwrotki i refreny, oczywiście, zabijają. Co to znaczy? To wie każdy metalowiec! Nie ma czasu na tłumaczenie. Jeszcze nie wysiedliśmy z piekielnego ekspresu o nazwie 'Kiss Of Death'. Przed nami 'Trigger' a w nim kompletnie metalowa przejaźdżka, szybka, mroczna, pobłogosławiona bardziej niż zwykle gardłowym śpiewem Lemmy'ego. Ciut niżej strojone gitary i spasiony piwskiem bas. Niezwykle motoryczny numer. Jeden z okazalszych wagonów w składzie. W 'Under The Gun' zwalniamy, wpadając do bluesowego kotła, w którym Lemmy śpiewa niegrzeczny tekst o pewnej fantazji z nim i jakąś dziewczyną w rolach głównych i jedynych. Nie jesteśmy wścibscy, więc odprowadzani solówkami Campbella, nie oglądając się za siebie, przechodzimy do kolejnego wagonu, by przypadkiem dowiedzieć się, że 'God Was Never On Your Side'. Nie wiemy, kto jest adresatem tej romantycznej ballady z akustycznymi zwrotkami i ostrym riffowaniem w refrenach, ale słysząc rozżalony głos Lemmy'ego miękniemy i zaczynamy szlochać metroseksualnie. Zniewieściali, idziemy dalej, by posłuchać kazania o 'Living In The Past'. W umiarkowanym tempie, marszowym rytmem przechodzimy kolejno przez wszystkie alkoholowo zaśpiewane zwrotki, zaliczając po drodze łagodniejsze refreny i cholernie koncertową solówkę. Nota bene, ten utwór przypomina, choćby pierwszymi akordami gitary, 'The Year Of The Wolf' z 'Inferno' (2004). Nastęny wagon to 100% rock n' rolla na cześć niejakiej Christine, o której Lemmy śpiewa: 'She moves like a rattlesnake made out of razorblades/That girl can't help it, just the way she's made'. Genialne! Niestety, punkowe 'Sword Of Glory' sprawia, że przez moment czujemy się jak w pociągu należącym do PKP. To nieprzyjemne wrażenie zaciera zadziorne 'Be My Baby', zbliżone brzmieniowo i stylistycznie do 'Trigger' oraz 'Living In The Past'. 'Kingdom Of The Worm' ciągnie się z głośników smoliście, jak cielsko jakiegoś gigantycznego robala sunącego pod ziemią - ten smutny kawałek to bezpretensjonalna refleksja lidera Motorhead nad ludzkim życiem. Zasadniczo nie nasza działka. Wolimy bawić się beztrosko. Dlatego chyżo biegniemy do ostatniego wagonu, z którego dolatują pierwsze akordy szybkiego 'Going Down' z riffem ostrym jak szpikulec do lodu z pewnego filmu. Znakomite zwieńczenie przejażdżki! Gdy dojeżdżamy do stacji, Motorhead gra na deser 'Whiplash' Metalliki. Świetnie zagrany cover! I to już koniec.

Motorhead nadal kopie dupska! I nadal robi to wyśmienicie. Miłośnicy brudnego rock n' rolla proszą o więcej! 'Kiss Of Death' to wyborna pozycja w dyskografii zespołu obejmującej 30 lat grania i imprezowania. Nowatorska, oryginalna, ekstremalna? NIE!!! Jurna, żywiołowa, imprezowa? TAK!!! Nie stawiamy jej tak wysoko, jak wydanego przed przed pięcioma laty 'Inferno', ale, powiedzmy, zaraz za tym krążkiem a przed pochodzącymi z początku nowego stulecia 'Hammered' (2002) i 'We Are Motorhead' (2000). Na równi zaś z zeszłorocznym - i zrecenzowanym niżej - albumem 'Motorizer' (2008).

Brak komentarzy: