wtorek, 15 grudnia 2009

Fakt, cień, trumna

Jeszcze nie tym razem. Ale już niedługo. Już wnet. Napiszę o świecie Malebranche'a, z którego powróciłem jakiś czas temu. Dzisiaj skreślę kilkanaście, może kilkadziesiąt zdań o pewnej koncepcji człowieka uwikłanego w drobny, acz istotny - przynajmniej dla niego - fakt z drugiego tygodnia września bieżącego roku. Fakt ten rzuca cień w kształcie trumny, symbolizując pochówek. Pochówek bohatera tej notki. William P. Alston - amerykański filozof, autor artykułów i książek mających istotne znaczenie dla rozwoju dwudziestowiecznej epistemologii, filozofii języka i filozofii religii uprawianych w analitycznym stylu - zmarł 13 września. Na raka. Czegoś tam. Zmarł i... to już wie albo nie wie sam zmarły.

Nie zamierzam opisywać całego filozoficznego dorobku Alstona. Zainteresowane nim osoby odsyłam tutaj, tutaj i przede wszystkim tutaj. Opiszę jedynie jego fragment w postaci koncepcji epistemicznej kolistości. Niechaj ten opis będzie wyrazem mojego uznania dla wielce przenikliwych, wieloaspektowych, subtelnie i lekko prowadzonych analiz, którymi William P. Alston zasłynął chociażby w artykułach z Epistemic Justification (1989).

Preliminaria

Argument jest to taki układ zdań, w którym co najmniej jedno zdanie pełni rolę przesłanki a co najmniej jedno wniosku. W argumencie dedukcyjnym wniosek wynika logicznie z przesłanek. Oznacza to, że jeśli przesłanki są prawdziwe, to wniosek też jest prawdziwy. Argument, w którym wniosek miał wynikać, i wynika, logicznie z przesłanek, nazwiemy formalnie poprawnym. Argument, w którym przesłanki są prawdziwe, nazwiemy materialnie poprawnym. Argument, w którym każda przesłanka ma Pozytywny Status Epistemiczny (PSE), nazwiemy epistemicznie poprawnym. Argument, którego każdą przesłankę akceptuje nasz oponent w dyskusji, nazwiemy dialektycznie poprawnym.

Przez Pozytywny Status Epistemiczny rozumiem taką cechę zdania p, której posiadanie przez p upoważnia S do wiary w prawdziwość p. Przekonanie S = zdanie uważane przez S za prawdziwe. S = osoba ludzka.

Przyjmuję, że (Definicja Uzasadnienia Zdania) S uzasadnił p wtedy i tylko wtedy, gdy:

(a) S wywnioskował p ze swojego przekonania, którym jest q;
(b) p wynika z q;
(c) q posiada PSE.

Przyjmuję też, że (Definicja Wykazania Prawdziwości Zdania) S wykazał, że p jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy:

(a’) S wywnioskował p ze swojego przekonania, którym jest q;
(b’) p wynika z q;
(c’) p jest prawdziwe;
(d’) q jest prawdziwe;
(e’) q posiada PSE.

Odpowiednio (Definicja Wykazania Prawdziwości Zdania Innej Osobie) S wykazał S', że p jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy:

(a’') S wywnioskował p z przekonania S', że q;
(b’) p wynika z q;
(c’) p jest prawdziwe;
(d’) q jest prawdziwe;
(e’) przekonanie S, że q posiada PSE;
(f') przekonanie S', że q posiada PSE.

W (e') i (f') idzie odpowiednio o to, że egzemplarz zdania q, który S uważa za prawdziwy, posiada PSE oraz o to, że egzemplarz zdania q, który S' uważa za prawdziwy, posiada PSE. Niewykluczone więc, że mogą być inne egzemplarze zdania q, które nie mają PSE. Na przykład, może być tak, że jedna osoba zasadnie wierzy, iż Eubulaos jest sceptykiem, natomiast inna żywi to przekonanie bezzasadnie.

Według powyższych definicji, można uzasadnić fałszywe zdanie, nie można jednak wykazać, że jest ono prawdziwe. Z kolei w oparciu o uzasadniony fałsz nie można wykazać prawdy.

Przyjmuję, że (Definicja Wiedzy) S wie, że p wtedy i tylko wtedy, gdy:

(x) p jest prawdziwe;
(y) S jest przekonany, że p;
(z) przekonanie S, że p posiada PSE.

Epistemologia: internalizm a eksternalizm

Według standardowego ujęcia, wiedza to uzasadnione prawdziwe przekonanie. S wie, że p wtedy i tylko wtedy, gdy (1) S jest przekonany, że p, (2) p jest prawdą, (3) p jest uzasadnione (po mojemu: posiada PSE).

Internalizm epistemologiczny jest stanowiskiem, które głosi, że podmiot przekonania p musi mieć refleksyjny dostęp do tego, co uzasadnia to przekonanie, aby mogło ono uzyskać Pozytywny Status Epistemiczny.

Eksternalizm epistemologiczny odrzuca ten wymóg i głosi, że niektóre czynniki uzasadniające przekonanie p mogą być niedostępne w refleksji dla jego podmiotu.

W artykule „An Internalist Externalism” [Alston 1989] Alston zaproponował następującą definicję pojęcia uzasadnionego przekonania (Alstonowska Definicja Uzasadnionego Przekonania):

(ADUP) S jest przekonany zasadnie, że p wtedy i tylko wtedy, gdy p jest oparte na adekwatnej podstawie.

Podstawą przekonania p może być mechanizm poznawczy podmiotu S, który je wygenerował lub jakieś inne przekonanie, z którego S wywnioskował p lub jakieś doświadczenie percepcyjne podmiotu S.

Zarówno pojęcie podstawy, jak i pojęcie jej adekwatności mogą mieć, i mają, interpretacje internalistyczne lub eksternalistyczne.

Tytułem przykładu, niektórzy internaliści twierdzą, że jeśli S jest zasadnie przekonany, że p, to S jest zasadnie przekonany, że podstawa, na której opiera się p, jest adekwatna. Niektórzy internaliści dodają do tego, że podstawą tą może być jedynie inne przekonanie S, i to takie, które jest już uzasadnione, czyli, według mojej terminologii, posiada PSE.

Eksternaliście wystarczy to, by podstawa żywionego przez S przekonania, że p była adekwatna – niezależnie od tego, czy podstawą tą ma być inne przekonanie, mechanizm poznawczy czy jakieś doświadczenie percepcyjne.

Alston przyjął, że do przekonań percepcyjnych ma zastosowanie następująca interpretacja ADUP:

(ADUP-reliabilizm) S jest zasadnie przekonany, że p wtedy i tylko wtedy, gdy p zostało wygenerowane w S przez jego reliabilny mechanizm percepcyjny.

Jeśli p, będące przekonaniem percepcyjnym S, zostało wygenerowane w S przez jego reliabilny mechanizm percepcyjny, a ponadto p jest prawdziwe, to S wie, że p. Reliabilny mechanizm generowania przekonań = mechanizm generujący na ogół prawdziwe przekonania.

Zaznaczę, że stanowisko Alstona w sprawie warunków koniecznych i wystarczających posiadania PSE przez percepcyjne przekonania jest o wiele bardziej złożone niż to wynika z powyższej prezentacji. Alston twierdził, że PSE przekonania percepcyjnego zależy także od PSE innych przekonań jego podmiotu, zwłaszcza tych, których treść dotyczy reliabilności mechanizmu percepcyjnego. Idzie tutaj o te przekonania S, z których wynika, że ów mechanizm nie działa reliabilnie. W rezultacie Alston dopuszczał możliwość utraty przez dane przekonanie percepcyjne PSE oraz możliwość odzyskania go dzięki zastosowaniu jakiegoś argumentu. Pominąłem te - istotne, mimo wszystko - szczegóły, gdyż nie mają one znaczenia dla objaśnienia treści pojęcia epistemicznej kolistości.

Epistemiczna kolistość

Według Alstona, jeśli prawdziwy jest (ADUP-reliabilizm), to nie jesteśmy w stanie wykazać reliabilności naszej percepcji nie wykorzystując w roli przesłanek przekonań przez nią wygenerowanych. W rezultacie nie jesteśmy w stanie argumentować na rzecz tezy o tym, że nasza percepcja jest reliabilna nie obciążając naszych argumentów epistemiczną kolistością.

Zdaniem Alstona, możemy w następujący sposób sformułować indukcyjny argument na rzecz tezy o reliabilności percepcji zmysłowej: z próbki naszych przekonań percepcyjnych wybieramy te, o których zasadnie sądzimy, że są prawdziwe, a następnie, jeśli stanowią one znaczącą większość naszych przekonań z próbki, wnioskujemy, że nasza percepcja jest reliabilna. Schematycznie argument ów przedstawia się tak (A1):

(1) W czasie t1, S uformował percepcyjne przekonanie, że p1 i p1 jest prawdziwe.
(2) W czasie t2, S uformował percepcyjne przekonanie, że p2 i p2 jest prawdziwe.
(3) .
(4) .
(5) .
(6) .
(7) .
(8) W czasie tn, S uformował percepcyjne przekonanie, że pn i pn jest prawdziwe.
(9) Zatem percepcja zmysłowa jest reliabilna.

Jeśli wierząc zasadnie w prawdziwość każdego z moich przekonań percepcyjnych wykorzystanych w roli przesłanek argumentu (A1), wywnioskuję z nich prawidłowo tezę, że moja percepcja jest reliabilna, to nadam jej PSE. Jeśli ponadto przesłanki i wniosek (A1) będą prawdziwe, to dzięki (A1) wykażę prawdziwość tezy o reliabilności mojej percepcji, czyli uzyskam wiedzę o tym, że jest ona reliabilna.

Alston nazwał argumenty w stylu argumentu (A1) epistemicznie kolistymi. Można powiedzieć, że epistemicznie kolisty jest każdy argument, w którego wniosku znajduje się teza o reliabilności percepcji, a jego przesłankami są percepcyjne przekonania, które posiadają PSE, o ile teza z wniosku jest prawdziwa.

Epistemiczna versus logiczna kolistość

Epistemiczna kolistość bywa mylona z kolistością logiczną. Różnicę między oba typami kolistości wyjaśnię na przykładzie dwóch argumentów wziętych z Medytacji o filozofii pierwszej Kartezjusza.

(A2):

(1) Cokolwiek jasno i wyraźnie postrzegam jest prawdą
(2) Jasno i wyraźnie postrzegam, że Bóg istnieje i nie jest zwodzicielem.
(3) Zatem Bóg istnieje i nie jest zwodzicielem.

(A3):

(4) Bóg istnieje i nie jest zwodzicielem.
(5) Jeśli Bóg istnieje i nie jest zwodzicielem, to cokolwiek jasno i wyraźnie postrzegam jest prawdą.
(6) Zatem cokolwiek jasno i wyraźnie postrzegam jest prawdą.

Z obu tych argumentów można zbudować argument (A4), który jest argumentem logicznie kolistym, czyli takim, w którym wniosek jest identyczny z jedną z przesłanek.

(A4):

(1) Cokolwiek jasno i wyraźnie postrzegam jest prawdą
(2) Jasno i wyraźnie postrzegam, że Bóg istnieje i nie jest zwodzicielem.
(3) Zatem Bóg istnieje i nie jest zwodzicielem.
(4) Jeśli Bóg istnieje i nie jest zwodzicielem, to cokolwiek jasno i wyraźnie postrzegam jest prawdą.
(5) Zatem cokolwiek jasno i wyraźnie postrzegam jest prawdą.

W (A4) wniosek, czyli (5) jest identyczny z przesłanką (1). Argument logicznie kolisty ma ten feler, że albo jest bezużyteczny, albo zbędny. Oto dlaczego: można uzasadnić (5) w oparciu o (3), o ile (3) posiada PSE. Natomiast (3) można uzasadnić w oparciu o (5), o ile (5) posiada PSE. Zatem jeśli (5) nie ma PSE, to i tak nie uzyska go dzięki (A4). Jeśli zaś (5) ma PSE, to i tak nie uzyskało go dzięki (A4).

Argument (A4) nie jest epistemicznie kolisty: posiadanie przez jego przesłanki PSE nie zakłada prawdziwości wniosku.

Można tak zinterpretować argument (A3), że okaże się on epistemicznie kolisty [DeRose 1992, Sosa 1997]. Przyjmijmy na próbę, że kartezjańska koncepcja jasnych i wyraźnych percepcji jest odmianą epistemologicznego eksternalizmu (Kartezjański Eksternalizm):

(KE) dla każdego p, S wie (jest pewien), że p wtedy i tylko wtedy, gdy S jasno i wyraźne postrzega p, a jasne i wyraźne percepcje S są reliabilne.

Załóżmy, że zasada (KE) jest prawdziwa. Zatem jeśli percypuję jasno i wyraźnie, że istnieje Bóg, a moje jasne i wyraźne percepcje są reliabilne, to wiem, że istnieje Bóg. W rezultacie wiedzę o tym, że istnieje Bóg mogę uzyskać nieinferencyjnie, bez jakiegokolwiek argumentu, w tym argumentu (A2):

(1) Cokolwiek jasno i wyraźnie postrzegam jest prawdą
(2) Jasno i wyraźnie postrzegam, że Bóg istnieje i nie jest zwodzicielem.
(3) Zatem Bóg istnieje i nie jest zwodzicielem.

Wiedząc, nieinferencyjnie, że istnieje Bóg, który nie jest zwodzicielem, mogę posłużyć się argumentem (A3), aby uzyskać wiedzę o reliabilności jasnych i wyraźnych percepcji, czyli o tym, że każde p, które percypuję jasno i wyraźnie, jest prawdziwe.

(4) Bóg istnieje i nie jest zwodzicielem.
(5) Jeśli Bóg istnieje i nie jest zwodzicielem, to cokolwiek jasno i wyraźnie postrzegam jest prawdą.
(6) Zatem cokolwiek jasno i wyraźnie postrzegam jest prawdą.

Argument (A3), przy założeniu (KE), jest epistemicznie kolisty – wiedza o prawdziwości (4) zakłada prawdziwość wniosku, czyli (6), w którym jest mowa o reliabilności jasnych i wyraźnych percepcji. (A3) nie jest jednak logicznie kolisty, gdyż wśród jego przesłanek nie ma wniosku - ani implicite, ani explicite.

Uogólniając, epistemicznie kolisty jest każdy argument w którego wniosku znajduje się teza o adekwatności źródła przekonań X, a jego przesłankami są przekonania wygenerowane przez X, które posiadają PSE, o ile teza z wniosku jest prawdziwa.

Epistemiczna kolistość kontrowersyjna

William P. Alston artykułem "Epistemic Circularity" [Alston 1989] rozpętał w anglosaskiej filozofii analitycznej trwającą do dziś dyskusję między epistemologicznymi internalistami i eksternalistami na temat poprawności epistemicznie kolistych argumentów.

Wielu filozofów uważa, że epistemicznie koliste argumenty są wadliwe – i to tak wadliwe, że w ogóle nie działają. Opinia ta jest dosyć rozpowszechniona wśród epistemologicznych internalistów. Zasadniczy zarzut wobec epistemicznie kolistych argumentów jest taki, że nie da się użyć percepcji do uzasadnienia tezy o reliabilności percepcji, nie da się użyć pamięci do uzasadnienia tezy o reliabilności pamięci, nie da się użyć indukcji do uzasadnienia tezy o reliabilności indukcji, nie da się użyć racjonalnej intuicji do uzasadnienia tezy o reliabilności racjonalnej intuicji, i tak dalej. Pozostaje jednak pytanie: dlaczego?

Cóż, omówię tylko jedną z odpowiedzi, dość, jak sądzę, poważną. Oto jej treść: aby przesłanki epistemicznie kolistego argumentu posiadały PSE, osoba chcąca się nimi posłużyć musi wiedzieć, że źródło tych przesłanek jest adekwatne. Na przykład, przekonania będące przesłankami epistemicznie kolistego argumentu (A1) posiadają PSE, a nawet mają status wiedzy, o ile mechanizm percepcyjny, który je wygenerował jest reliabilny, a podmiot tych przekonań jest zasadnie przekonany, że ów mechanizm działa reliabilnie. Przesądza to, że wśród przesłanek (A1) powinna znaleźć się teza o reliabilnym działaniu mechanizmu, który je wygenerował. Jeśli wśród przesłanek (A1) znajdzie się ta teza, to omawiany argumenty zmieni się w kolisty logicznie. W rezultacie (A1) okaże się albo bezużyteczny, albo zbędny.

Dlaczego krytyk epistemicznie kolistych argumentów uważa, że warunkiem koniecznym posiadania PES przez przesłanki (A1) jest wiedza S (lub przynajmniej jego zasadne przekonanie), że mechanizm poznawczy, który je wygenerował, jest reliabilny? Czy nie dlatego, że przyjmuje on zasadę, iż dla każdego p, będącego przekonaniem S, S wie (lub jest zasadnie przekonany), że p, o ile wie (lub jest zasadnie przekonany), że podstawa p jest adekwatna?

Zasada ta ma ten mankament, iż generuje ona nieskończony regres warunków posiadania wiedzy (lub zasadnego przekonania). Wynika z niej bowiem, że co najmniej jedną z podstaw danego przekonania musi być inne przekonanie - mianowicie przekonanie o adekwatności jego podstawy. Zatem: jeśli wiem, że p, to wiem, że q, będące podstawą p, jest adekwatne, czyli posiada PSE. Ale jeśli wiem, że q posiada PSE, to wiem, że r, będące podstawą mojego przekonania, że q posiada PSE, też posiada PSE. I tak dalej - w nieskończoność. Gdyby ta zasada była prawdziwa, żaden człowiek nie tylko niczego by nie wiedział, ale również nie mógł wiedzieć!

William P. Alston uznał, że zwolennik tej zasady popełnia błąd pomylenia poziomów. To prawda, że warunkiem koniecznym tego, aby S wiedział (był zasadnie przekonany), że wie (jest zasadnie przekonany), iż p, jest to, by wiedział (był zasadnie przekonany), że p. Prawdą jest też to, że warunkiem koniecznym tego, aby S wiedział, (był zasadnie przekonany), że wie (jest zasadnie przekonany), iż p, jest to, by wiedział (był zasadnie przekonany), że podstawa, na której opiera się p, jest adekwatna - na przykład, jeśli podstawą mojego przekonania, że p jest inne moje przekonanie, mianowicie q, to warunkiem koniecznym tego, abym wiedział, że wiem, iż p jest to, bym wiedział, że q jest adekwatne, czyli posiada PSE. Jednakże żadna z tych prawd nie przesądza, że warunkiem koniecznym posiadania wiedzy, że p jest posiadanie wiedzy o adekwatności podstawy p!

Oczywiście, zarzutów wobec epistemicznie kolistych argumentów sformułowano o wiele więcej. Omówiłem je, wraz z innymi typami kolistości, w artykule, który - mam nadzieję - ukaże się w pewnej zbiorówce już w przyszłym roku.

Teraz mogę zabrać się za spisanie wspomnień z pobytu w świecie Malebranche'a.


Bibliografia

1. Alston [1989] – W. P. Alston, Epistemic Justification. Essays in the Theory of Knowledge, Cornell University Press, Ithaca-London 1989.
2. Alston [1991] – W. P. Alston, Perceiving God. The Epistemology of Religious Experience, Cornell University Press, Ithaca-London 1991.
3. Alston [1993] – W. P. Alston, The Reliability of Sense Perception, Cornell University Press, Ithaca-N.Y. 1993.
4. Alston [2005] – W. P. Alston, Beyond "Justification": Dimensions Of Epistemic Evaluation, Cornell University Press, Ithaca-N.Y. 2005.
5. DeRose [1992] – K. DeRose, “Descartes, Epistemic Principles, Epistemic Circularity and Scientia” w: Pacific Philosophical Quarterly 73, s. 220-230.
6. Sosa [1997] – E. Sosa, “Reflective Knowledge in the Best Circles” w The Journal of Philosophy 97/9408, s. 410-430.