piątek, 20 kwietnia 2012

"Sierociniec" w Nowej Fantastyce - Wydanie Specjalne

Hell yeah! Byłem wczoraj w inmedio, na półce, wśród kolorowych magazynów zobaczyłem okładkę nowego numeru Nowej Fantastyki (Wydanie Specjalne), na okładce znajomy tytuł "Sierociniec", a nad nim moje nazwisko. Poczułem stal... - jak powiedział bohater "Starczych dłoni, rogatych pięści". Zainteresowanych zapraszam na wyprawę do mitycznego Sierocińca.

"(...) Żółty Cadillac Fleetwood, rocznik 59, pędzi wymarłą szosą. Potężny V8 ryczy pod wypolerowaną na błysk maską. Boczne szyby są opuszczone. Robert prowadzi jedną ręką, drugą wystukuje rytm do piosenki Rainbow pt. „Tarot Woman”. Czuje się świetnie. Może dlatego, że nie czuje niczego konkretnego. Wmawia sobie, że nic, nawet śmierć przyjaciółki, nie powstrzyma go przed dotarciem do Sierocińca.

Zatrzymuje się tylko w tych miejscach, o których napisała w swoim notatniku Kamila. Są to na ogół małe miasteczka, sprawiające wrażenie widmowych, przynajmniej na powierzchni, bo pod ziemią, w labiryntach, życie, nie tylko ludzkie, toczy się bez względu na porę dnia. Labirynty nie interesują Roberta, nie dlatego, że gardzi tym, co mają do zaoferowania, chociażby rolami, w jakich można je zgłębiać lub historiami, w jakich można w nich zginąć bądź zwyciężyć. Z punktu widzenia celu, jaki Robert zamierza osiągnąć, labirynty, nad którymi śmiga jego stylowy samochód, mimo że rozciągają się między światami, wiodą donikąd.

Istotne jest coś innego.

(...)"

Brak komentarzy: