poniedziałek, 15 kwietnia 2013

"I'm an earth rocker!"


Zespół jest w formie. K-a-p-i-t-a-l-n-e-j. Powrócił do korzeni, do stonera i hard rocka, zachowując bluesowy sznyt. Rewelacyjne kompozycje. Rzemiosło na najwyższym poziomie. I te obrazy utkane z pysznych riffów i tekstów stymulujących wyobraźnię jak język łechtaczkę. „One thousand Les Pauls burning in a field”, śpiewa Fallon – mija pięć cudownych minut, podczas których legion gitar wypełnia horyzont rozedrganym brzmieniem i płomieniami strzelającymi ku czystemu niebu. Po siedmiu kolejnych drę ryja z wokalistą, wyśpiewując refren "Cyborg Bette” (“Superior programming, superior hardware, superior firepower, superior hardware”), trzymany w żelaznym uścisku przez tytułową Bette. Nie czuję bólu. Stoner rock(et) wiezie mnie ku nirwanie.

Clutch - Earth Rocker (2013/Weathermaker Music), 

2 komentarze:

Marcin pisze...

Świetna płyta! Ale jetem fanem zespołu, więc oceniam mało obiektywnie ;-)
Ale serio - panowie mają niesamowity power! W każdym wydaniu. A Fallon to prawdziwy wulkan. Miałem przyjemność widzieć na żywo rok temu - po prostu powala. Na wielkim festiwalu przyćmił wszystkie mega gwiazdy z Metalliką i Soundgarden włącznie. Byłem pod wrażeniem. Grali wtedy 'Earth Rocker', coś tak czułem, że płyta się zapowiada przednio i nie pomyliłem się.
pozdrawiam!

Bartek (BD) pisze...

Pełna zgoda, przedni album. Nawet chyba lepszy niż wyczekiwany przeze mnie "Earth blues" Spiritual Beggars.

Pozdrawiam