poniedziałek, 22 kwietnia 2013

"Taunted you are..."

Zmienili skład i muzykę. Bębniącego na debiutanckim "Zero” i późniejszym "Bleeding Black” Henry’ego Moreno zastąpił Larry Howe z Vicious Rumors. Wróciła grająca na basie Elena Repetto. Muzykę zmienili na bardziej otchłanną, ostrzejszą, chaotyczną. Nie powtórzyli kontrolowanej i w gruncie rzeczy przebojowej masakry z "Bleeding…”. Zaserwowali nową. Naszpikowaną szaleńczym riffowaniem, finezyjnymi solówkami, galopadami niezmordowanej sekcji rytmicznej i obłędnym śpiewem, oscylującym między wściekłym szczekiem Bobby’ego Blitza z Overkill, złowieszczym zawodzeniem Kinga Diamonda i halfordowskimi wrzaskami. Jakże to wszystko pięknie brzmi! Niczym ścieżka dźwiękowa do niesamowitych opowiadań Lairda Barrona, sączących do umysłu czytelnika łasą na strach ciemność. Forpocztę kosmicznej grozy. Ten zespół zrobił to ponownie. Spłodził potworki. Smakołyki dla grzeszników i demonów. Pyszności! 


Taunted - 9 Sins (2013/Mausoleum Records

Recenzję "Zero" i "Bleeding Black" znajdziecie tutaj

Brak komentarzy: