wtorek, 25 lutego 2014

Recenzje antologii "Za garść zbawienia i inne opowiadania"

Dotychczas pojawiły się trzy. Pierwsza na blogu W świecie słów i w serwisie kostnica.com.pl, kolejna na blogu Salon Decadence, ostatnia na blogu Kroniki Nomady i na portalu Fantasta.pl. Niżej przytaczam fragmenty recenzji.


"Trudno jednoznacznie ocenić ten zbiór, gdyż jest w nim kilka światów, kilka uniwersów, a całość jawi się jako mroczny sen pijaka albo majaki narkomana w delirium. Czasami nie mogłam nie ulec magii skojarzeń, które nasuwały mi obrazy Lyncha, Larsa von Triera czy... Tarantino. Miałam przed oczami zakurzonych rewolwerowców, pędzących autostradami rozświetlonych miast i kobiety-cyborgi, tańczące kankana. Nie można odmówić autorowi niesamowicie bujnej wyobraźni ani umiejętności przelewania swych najbardziej psychodelicznych fantazji na papier. I to w dobrym warsztatowo stylu, z rewelacyjnymi metaforami i błyskotliwymi porównaniami. Bartek Orlewski potrafi pisać. Mało tego; po języku, po stylu, po tematyce i po elastyczności tej prozy sam autor jawi się człowiekiem niezwykle oczytanym, elokwentnym i diablo wszechstronnym, dzięki czemu cały zbiór jest po prostu ambitny. Winszuję".


"Twórczość Bartosza Orlewskiego nie każdemu jednak przypadnie do gustu. Nad każdym jego opowiadaniem trzeba się zastanowić. Tzn. nad każdym czytanym tekstem wypadałoby chwil(k)ę podumać, ale w przypadku Orlewskiego tym bardziej - ma on bowiem manierę wrzucania czytelnika w obcy, wykoślawiony świat nagle i bez pasów bezpieczeństwa (za to czasem w kaftanie). Nieznane po prostu się rozgrywa, pojawia się, dzieje się - i autor nie prowadzi przez nie czytelnika za rękę. Jakieś bliższe wyjaśnienia, co właściwie się dzieje, i dlaczego, które sięgałyby głębiej, niż w poziom ciągu przyczynowo-skutkowego fabuły, jakaś - nomen omen - "metafizyka" tych opowiadań trafia się sporadycznie. Jeśli ktoś jest w stanie nadążyć za tokiem rozumowania autora i "odczuwa" kreowane przez niego światy oraz wizje, to przeczytanie tego zbioru opowiadań da mu mnóstwo radości. Dla sporej ilości potencjalnych czytelników omawiany ebook może być jednak za trudny w odbiorze. Jeszcze raz zaznaczam, iż ta potencjalna trudność wiąże się tylko z oszczędnością w odkrywaniu (nie/od)realiów świata przedstawionego, styl autora jest bardzo zrozumiały, plastyczny, czasem może nieco oszczędny, ale i tak przemawiający do wyobraźni. Autorowi udało się też rozmyślania o naturze świata i bytu jako takiego wpleść bezboleśnie w wartko toczącą się akcje".


"Człowiek może w swojej wyobraźni wymyślić wszystko i wszystkiemu nadać sens. W umyśle twórcy filiżanka kawy może nabrać znaczenia równie wielkiego, co Wielki Wybuch czy też Trzecia Wojna Światowa. Szalone skojarzenia, ubrane w odpowiednie słowa, potrafią porwać zarówno twórcę, jak i odbiorcę jego dzieł. Orlewski w swoich opowiadaniach przekracza wszelkie granice prawdopodobieństwa i normy, jakie obowiązują w powszechnie przyjętej wizji opowieści fantastycznej. To może odrzucać, to może razić i zniesmaczać. A jednak, mimo wszystko, niemal każde zawarte w zbiorze opowiadanie wzbudza u czytającego niepokój. Niektóre wizje są na tyle realne w swojej nierealności, że nie mogą pozostać bez echa w umyśle odbiorcy. Poza tym należy docenić samą umiejętność Orlewskiego do przelewania swych wizji na papier".